Po ok ¾ dystansu w Cieśninie Gibraltarskiej powiedziałem sobie „nigdy więcej”. Po kolejnych 3 tygodniach byłem pewien, że chcę więcej. Pora na Kanał La Manche.
Nauczony doświadczeniem poprzednich dwóch wypraw rozpocząłem już w listopadzie. Pływałem jako senior w sekcji pływackiej złożonej głównie z 14-to latków. Nasz dwugodzinny, codzienny trening rozpoczynaliśmy o godzinie 6.00 rano. W marcu tylko siła woli pchała mnie do zrywania się o 5 rano po to, aby o 5.45 zacząć rozgrzewkę przed treningiem. Czułem przesyt pływaniem, ale nie poddałem się.
